czwartek, 14 lutego 2013

Trochę narzekania

Hej!
Przepraszam, że pewien czas nie pisałam, ale primo: po feriach nieco brak czasu, secundo: musiałam się zebrać żeby napisać ten post.
Napiszę Wam, co mnie gnębi, co mi przeszkadza. Uwaga, nudne narzekanie głupiej nastolatki nadchodzi! Zrobię to w formie wyliczanki, czy tam rankingu. Zwał jak zwał.
- Agata, moja "przyjaciółka". Od poniedziałku wymieniłam z nią może trzy zdania. Czuję złość, rozgoryczenie, żal. Kiedyś była moją najlepszą przyjaciółką, a teraz ze swoimi koleżaneczkami wyzywa mnie  od najgorszych. Za moimi plecami, przy mnie trochę też. Próbowała mnie przeprosić, ale zwrot "oj sorry Gośka, to nie ja, tylko dziewczyny" jakoś do mnie nie trafił. Żal zakorzenia się coraz głębiej i nawet gdybym chciała, nie potrafię się do niej odezwać. Już nawet nie umiem spojrzeć na nią inaczej, niż z niechęcią.
- Kamila, moja kiedyś-koleżanka, dziś osoba której nienawidzę. Prawie wszystkie dziewczyny ją uwielbiają, bo jest taaaaka zabawna. Mnie się uczepiła i ciągle mi dokucza. To, że sprawia mi przykrość, wydaje jej się niesamowicie zabawne. Jeżeli to jakimś cudem czyta, chcę, żeby wiedziała jak bardzo jej nienawidzę. Nigdy do nikogo nie pałałam tak negatywną emocją, jak do Kamili.
- Praktycznie każdy wiedzący, jaka powinnam być i co robić. Kiedy nie jestem taka, jak oczekują, natychmiastowo szok i zdziwienie. Dlaczego? Czy to nie ja decyduję, kim jestem i kim chcę być?
- Stanie się odludkiem, outsiderem. Kiedyś byłam w miarę popularna, miałam sporo koleżanek. Teraz jedyną osobą, przy której mogę się otworzyć, jest Patrycja. Właściwie to może tak jest lepiej. Zamiast groma fałszywych koleżanek, jedna prawdziwa przyjaciółka.
Dobra, dosyć narzekania. Cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz