Hej!
Jutro jest przedstawienie, a mnie coś ściska w żołądku. Będę grała. Przed ludźmi. O matko. Jeszcze jest problem bo Kamila(tak, ona też gra w tej sztuce) nie pojawiła się dziś w szkole, a co za tym idzie, na próbie generalnej. Magda grająca moją mamę, dość ważną rolę, źle się czuje. Ma być w szkole, ale nigdy nic nie wiadomo. Idiota grający drzewo śmieje się głupawo cały czas. Babcia Julka nie okazuje emocji. Lekarz Paweł też nie. Zapowiada się ciekawie.
Nie taki diabeł straszny, jak go malują :)
OdpowiedzUsuńnie ma się co stresować :)
Na pewno dałaś sobie radę! :)
pozdrawiam i zapraszam do siebie, może zaobserwujesz? ;-)
sylviastylee.blogspot.com