Hej!
To tak. Dokładnie za tydzień jest test szóstoklasisty, którego nie piszę jako laureatka olimpiady. Fakt ten wzbudził ogólną niechęć wśród moich rówieśników. Albo raczej: rówieśniczek. Chłopaki mają inne podejście niż dziewczyny i można odnieść wrażenie, że bywają lepszymi przyjaciółmi niż panienki. Więc kiedy nauczycielka oznajmiła z zachwytem, że odniosłam sukces, wśród chłopaków rozległy się radosne, żywe oklaski. Dziewczyn klaskało kilka. Reszta patrzyła się na mnie jakbym je kopnęła w nogę. Co, jak wiadomo z mojego wczorajszego posta, może prowadzić do śmierci. Ale cóż, nie możemy wymagać od każdego, żeby reprezentował pewien cywilizowany poziom, prawda?
Zaczynam pluć jadem.
Dobra, kończę. Jutro zrobię posta wielkanocnego, tak myślę.
Pa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz