Dzisiaj zaszalałam i z łóżka zwlekłam się po dziewiątej ;) Poczytałam książki i obejrzałam "Tajemniczy Ogród" w reżyserii Agnieszki Holland. Oglądałam po angielsku i z powodu cudownie angielskiego, bełkotliwego akcentu zrozumiałam co trzecie słowo. Ale całkiem miło mi się oglądało. Po południu przyszły zamówione przeze mnie kolejne lekturki. Z miejsca rzuciłam się na "Oskara i panią Różę". Powiastka krótka, ale chyba z większym przesłaniem niż wiele dłuższych książek. Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy. Chyba te słowa najbardziej mi utkwiły w głowie.
Koleżanka poprosiła żebym wstawiła na bloga jakąś 'fajną nutę'. Azaliż nasze opinie co do natury fajnych nut się różnią, przedstawię propozycje moją i jej.
Propozycja Igusi:
Propozycja moja:
Z mamusią moją szacowną jutro będziemy piec ciasto. Takie z herbatników, wyborne.
Właśnie z Igą się kłócimy na temat muzyki, pozdrawiam serdecznie :D
Dzisiejszy dzień się obył bez żadnych katastrof na skalę domową, jest ok. Jutro z koleżankami wyruszam na aerobik, oj będzie ciekawie.
Życzę żeby Was śnieg nie zasypał, cześć!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz