Hej!
Siedzę przy biurku i próbuję pisać notatkę z historii. Nie idzie mi. Piję zieloną herbatę, przeglądam 9Gaga i piszę posta. Za godzinę mam angielski dodatkowy, na którym będzie semestralny sprawdzian ustny. O tej samej godzinie w szkole jest wywiadówka, mama się tradycyjnie wybiera. Czy mam stresa? Nie, dobrze się uczę. No, ale kto wie jakie brudy nauczyciele będą wyciągać?
Coś mnie w tym miesiącu okropnie wzięło na czytanie Christie. Najpierw z nudów, nie mając nic ciekawszego do roboty, sięgnęłam po "Morderstwo odbędzie się...", a potem już lawinowo poleciały "Uśpione morderstwo", "Morderstwo w Orient Expressie" i właśnie jestem w połowie "Domu zbrodni". Jak mnie najdzie to może jutro dam moje oceny. Podziwiam Agathę Christie. Potrafiła, pisząc książkę, jednocześnie wczuć się w rolę detektywa jak i zbrodniarza. Zawsze rozwiązanie zaskakuje. Respekt, Damo Kryminału. Respekt.
Niedługo, przynajmniej dla mojego województwa, zaczynają się ferie. W tym roku jednak nie ruszam się w ogóle z domu :( Szkoda, chętnie bym wybyła w góry, czy gdzieś... Ale muszę się uczyć na olimpiadę z angielskiego, która będzie w lutym. Jakoś wytrzymam, już umówiłam się z przyjaciółką na nocowanie. Będę miała czas żeby spokojnie poczytać. Może wreszcie obejrzę te kilka filmów, które każdy powinien zobaczyć? Najchętniej wybrałabym "Avengers" i może "Hobbita". Zazwyczaj nie przepadam za fantasy, ale Tolkien jest jednak mistrzem w swoim gatunku.
Nie lubię siatkówki. Nigdy nie lubiłam, już raczej nie polubię. A dzisiaj na w-f miałam siatkówkę. Trochę mi to popsuło humor, ale ogólnie się trzymam. Coś ostatnio kaszlę, mam nadzieję że się nie rozchoruję na same ferie.
W sumie, jest nieźle.
Epicko,bez kolorowania,oryginalnie....podoba mi się,zaobserwowałam,jeśli możesz wbij na mojego-----> http://blogdlawyzwolonych.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń