poniedziałek, 28 stycznia 2013

Naleśniki i lektura

Hej!
Dzisiaj podczas kolacji, na którą miałam naleśniki, wywołałam małą katastrofę. Prezentując mojej siostrze chwyt krav magi niechcący trąciłam łokciem talerz z naleśnikami z serem... Taaaak, następstwa były niezbyt przyjemne...
Przez ferie muszę przeczytać lekturę szkolną i nie chce mi się jak nie wiem. Już ją kiedyś czytałam i nie odczuwam potrzeby odświeżenia jej sobie.
Od jakiegoś czasu wieczorem wykonuję jogę relaksacyjną :) Bardzo miło pozwala przygotować się do snu. Ostatnio chyba w ogóle trochę schudłam. Staram się odkompleksić na punkcie moich nóg i pyzatych policzków. Powoli mi się to udaje, jednak wciąż miewam chwile, gdy myślę, że jestem gruba. Mam lekką nadwagę, ale staram się myśleć że te trzy kilo w porównaniu z nadwagą jednej dziewczyny z mojej klasy to nic. Zawsze pomaga :) Czy jestem złym człowiekiem jeśli w ten sposób poprawiam sobie samopoczucie?
Dzisiaj krótko, ale za to dwa posty :)
Ahoj!

1 komentarz:

  1. Heeej. :)
    Masz fajny blog, czemu tak mało obserwatorów.?
    Ja oczywiście obserwuję i zapraszam do mnie:
    http://w-pogonizamarzeniami.blogspot.com/
    Jeśli byś potrzebowała jakiejś pomocy to pisz u mnie w komentach pod postami.:)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w blogoowaniu.:*

    OdpowiedzUsuń