niedziela, 17 marca 2013

Motywacji tudzież chęci brak

Hej!
No i miałam ćwiczyć, chudnąć, ładnie, pięknie wyglądać,a efekt jest taki że nie ćwiczę wcale, tylko obżeram się słodyczami. :/
W dniu dzisiejszym straciłam wiarę w ludzkość. W dniu dzisiejszym moja nadzieja na życie we względnie normalnym świecie legła w gruzach. W dniu dzisiejszym zobaczyłam to: O. Mój. Boże. To zresztą też o mój Boże.  ;_; Jak to zobaczyłam to moja dłoń skolidowała z twarzą. Zaczęłam się histerycznie śmiać, próbując uwierzyć, że tak naprawdę mam schizofrenię i sobie to tylko ubzdurałam. Że to tak naprawdę nie istnieje. Zostawiam Was, drodzy czytelnicy, z Waszymi własnymi przemyśleniami na ten temat. Możecie się nimi podzielić w komentarzach.
Pa!  

środa, 13 marca 2013

Habemus papam + po przedstawieniu

Hej!
Watykan wybrał papieża. Kardynała z Argentyny, pierwszego w historii biskupa Rzymu z Ameryki Południowej. Jeszcze muszę ogarnąć ten fakt, bo nieco do mnie nie dotarło.
Cóż, przedstawienie się udało, dostałam upominek w postaci kubka, cukierka, batonika i długopisu. W kwietniu będzie kolejny występ. Moje rodzeństwo oglądało mnie na scenie i mówią, że było w porządku. ;)
Pa!

wtorek, 12 marca 2013

Trema trema trema

Hej!
Jutro jest przedstawienie, a mnie coś ściska w żołądku. Będę grała. Przed ludźmi. O matko. Jeszcze jest problem bo Kamila(tak, ona też gra w tej sztuce) nie pojawiła się dziś w szkole, a co za tym idzie, na próbie generalnej. Magda grająca moją mamę, dość ważną rolę, źle się czuje. Ma być w szkole, ale nigdy nic nie wiadomo. Idiota grający drzewo śmieje się głupawo cały czas. Babcia Julka nie okazuje emocji. Lekarz Paweł też nie. Zapowiada się ciekawie.

niedziela, 10 marca 2013

Mózg mnie boli

Hej!
Już przeczytałam wszystkie książki o Sherlocku Holmesie, a dzisiaj skończyłam "Urojenie" Koryla. Zakończenie... po prostu... rozwaliło mi mózg. Zniszczyło system. Zmusiło mnie do spojrzenia podejrzliwie na okładkę i zapytania siebie: "Że co?" Dawno nie spotkałam się z książką, która wywarłaby na mnie takie wrażenie. Jutro już do szkoły. Chęci brak. A w środę przedstawienie, mam tremę. Gdybym była jakąś statystką, czy mniej ważną postacią... Ale nie! Główna bohaterka.
A przy okazji, jestem laureatką wojewódzkiej olimpiady z polskiego, hurra!
Pa!

środa, 6 marca 2013

Urodzinki

Hej!
Dzisiaj są moje urodziny. Dostałam kilka bardzo fajnych prezentów: kolczyki, apaszkę, cztery bluzki i książki. O mój Boże, książki.

Tia, mam głupią podkładkę na biurko. Dostałam dwa przewodniki po Londynie, do którego wyruszam w maju. O ten:

I ten:
A także trzy książki o Sherlocku Holmesie: "Studium w szkarłacie", "Przygody Sherlocka Holmesa" i "Zagadki Sherlocka Holmesa".

A od Patrycji dostałam "Urojenie" Janusza Koryla. Teraz już mam co czytać. :) Tegoroczne urodziny uważam za bardzo udane.
Pa pa!

wtorek, 5 marca 2013

Szkoły niet

Hej!
Szkoły już w tym tygodniu nie zobaczę, albowiem mam rekolekcje. Jutro są moje urodziny, więc zabieram Patrycję na pizzę. Julka z mojej klasy próbowała się wtrynić, jednakowoż jej nie pozwoliłyśmy. Chyba się o to na nas trochę obraziła. Z Agatą jakoś tak spokojniej, ja udaję, że jej nie ma, ona udaje, że nie ma mnie. I luz. Jakoś tak zmobilizowałam się ostatnio i podjęłam decyzję-muszę coś z sobą zrobić. Okropnie wyglądam w sukienkach, mam nadwagę, źle się ze sobą czuję. Postanowiłam więc ćwiczyć i mniej jeść. Ćwiczyć ćwiczę, z jedzeniem jak na razie różnie. Mam słabą wolę, a te wszystkie czekoladki są takie dobre...
Sama nie znając się na fitnessie, korzystam z filmików instruktorek z YouTube, np. Denise Austin, Cassey Ho czy Tary Stiles. Ta pierwsza prowadzi mnie przez trening cardio i lekkie pilates, ta druga przez trudniejsze pilates, a z trzecią relaksuję się dzięki jodze. Cardio są to ćwiczenia dzięki którym spalany jest tłuszcz, a pilates ładnie wyrabiają mięśnie.
To chyba tyle, pa!

sobota, 2 marca 2013

Sobota, czyż to nie cudowne?

Hej!
Nareszcie weekend, trochę spokoju. W przyszłym tygodniu mam rekolekcje, więc też szkoły za dużo nie uświadczę. A w środę moje urodzinki, hura! Przygotowuję się do przedstawienia szkolnego i łapie mnie trema... A jednocześnie nie mogę się doczekać. Pff.
Oglądam głupie filmiki na YouTube. Wyjątkowo twórczo. W przyszłym tygodniu mój dowód będzie do odebrania. Na zdjęciu wyszłam jako-tako, nie olśniewam urodą. I powinnam pozbyć się kompleksów.
Idę się cieszyć sobotą, pa!